Hej :) Dawno mnie to nie było i powiem Wam że stęskniłam się za Wami. Będę starała się co jakiś czas przychodzić to i pisać posty. I nie porzucam bloga , bo jest nadal dla mnie ważny. A dzisiaj pokażę Wam co użyłam w tym roku. Nie ma tego dużo, ale w innym poście wyjaśnię Wam jaki projekt prowadzę :) No to co zaczynamy. Ja wiem 3 żele jak na mnie to mało, ale ważne że coś uzyłam :) Każdy był ok i najbardziej do gustu przypadły mi zapachowo Cień ( kokosowy , więc wiadomo kokos uwielbiam) i Isana śliwkowy ( lubię śliwkowy zapachy w kosmetykach ). A tu już tak kolorowo nie jest z pielegnacją. I nie chodzi że mało czy coś , tylko parę kosmetyków średnio mi podpasowało. Eveline żel pod prysznic moja skóra lubiła i ja też. Był naprawdę dobry i wydajny. A reszta kosmetyków no cóż nie wrócę do nich. Serum z Bielendy czułam na skórze, a tego uczucia nie lubię. Ale sam w sobie nie był zły. Eveline serum było srednie dla mnie. W sumie efektów żadnych nie widziałam na skórze...
Hej :) Tęskniliście prawda :)? Więc pomału do Was wracam. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją musu do mycia twarzy . Parę mc temu miałam go w gazecie i w sumie jakiś czas temu zaczęłam go używać. Mus jest zamknięty w dość wygodnej tubce o kolorze fioletowo-różowej. Wygodnie też się go wyciska z niej:) Ale najważniejsze jest działanie prawda? Mojej mieszanej cerze nie zrobił krzywdy i domywa wszystko co trzeba. Fajnie mi się go używa i z chęcią bym wróciła do niego. Wiecie może gdzie można go kupić:)? Konsystencje ma takiego lekkiego musu i zamienia się na twarzy w piankę. W 95% jest to naturalny produkt i pamiętajcie nie każdemu przypasuje. Może uczulić , jak każdy kosmetyk naturalny. A jak jego zapach? Jest przyjemny dla naszego nosa. To taki zapach owoców i mi pasuje:) I to tyle :) Znacie ten mus do mycia twarzy? Pozdrawiam:)
Hej :) Dzisiaj przychodzę do Was z 2 częścią tego co posiadam w swoich zasobach kosmetycznych. Tym razem pokażę Wam moją kolorówkę. Mało kiedy nakładam krem BB , no ale mam jeden. Korektor jak się maluję , to zawsze używam. Z Lovely chyba już kończy swój żywot i będę musiała nowy kupić . Pudry sypkie mam dwa i używam najbardziej tego pierwszego z Morphe. Ten drugi jest różowy. Patelke cieni mam jedną, brawo dla mnie:) Miałam ich kiedyś z 20. Mam też jeden cień w sztyfcie. Mam miniaturkę tuszy do rzęs z Bobby Brown. I jestem z niego średnio zadowolona. Muszę kupić chyba coś lepszego. Róży do policzków mam 3 , bo to 4 to tint do ust i policzków. W sumie troszkę mam za dużo ich. Jeden bronzer w sam raz odpowiednia ilość. No tu to ładna kategoria rozswietlaczy. Uwielbiam je i dlatego mam ich troszkę więcej. Ale zmniejszyć chcę i tak ilość. Tu to porażka jeśli chodzi o produkty do ust. Miałam iść więcej , ale oddałam. Na tą chwilę mam 24 można ...
Gratuluję :) i zagłosuję :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńpowodzenia!
OdpowiedzUsuńDziękuje:)
Usuń