Hej :) Dawno nie było recenzji więc przychodzę z nią dzisiaj. Na tapetę weźmiemy piankę do mycia twarzy z Bielendy. Bielenda to moja ulubiona marka Polska i praktycznie prawie wszystkie ich kosmetyki sprawdzają mi się :) Pianka jest w standardowej butelce plastikowej . Szata graficzna jest minimalistyczna , jak przystało na Bielende :) Jest to pianka głęboko oczyszczajaca z witaminą C. Jest też dość wydajna, co na taki produkt należą sie oklaski👏👏. Myje, oczyszcza, nie powoduje ściągnięcia ani wysypu niespodzianek. Więc czego chcieć więcej od kosmetyki do mycia twarzy. Mam też mniejszą kaszkę na czole , co mnie cieszy :) Polecam ten kosmetyk, bo naprawdę dla mnie jest ok. Ale pamiętajcie każda cera jest inna i każda ma inne potrzeby. Moja mieszana cera, ma się bardzo dobrze. Znacie ten kosmetyk? Pozdrawiam:)
Hej :) Dzisiaj przychodzę do Was z 2 częścią tego co posiadam w swoich zasobach kosmetycznych. Tym razem pokażę Wam moją kolorówkę. Mało kiedy nakładam krem BB , no ale mam jeden. Korektor jak się maluję , to zawsze używam. Z Lovely chyba już kończy swój żywot i będę musiała nowy kupić . Pudry sypkie mam dwa i używam najbardziej tego pierwszego z Morphe. Ten drugi jest różowy. Patelke cieni mam jedną, brawo dla mnie:) Miałam ich kiedyś z 20. Mam też jeden cień w sztyfcie. Mam miniaturkę tuszy do rzęs z Bobby Brown. I jestem z niego średnio zadowolona. Muszę kupić chyba coś lepszego. Róży do policzków mam 3 , bo to 4 to tint do ust i policzków. W sumie troszkę mam za dużo ich. Jeden bronzer w sam raz odpowiednia ilość. No tu to ładna kategoria rozswietlaczy. Uwielbiam je i dlatego mam ich troszkę więcej. Ale zmniejszyć chcę i tak ilość. Tu to porażka jeśli chodzi o produkty do ust. Miałam iść więcej , ale oddałam. Na tą chwilę mam 24 można ...
Hej :) Dawno mnie to nie było i powiem Wam że stęskniłam się za Wami. Będę starała się co jakiś czas przychodzić to i pisać posty. I nie porzucam bloga , bo jest nadal dla mnie ważny. A dzisiaj pokażę Wam co użyłam w tym roku. Nie ma tego dużo, ale w innym poście wyjaśnię Wam jaki projekt prowadzę :) No to co zaczynamy. Ja wiem 3 żele jak na mnie to mało, ale ważne że coś uzyłam :) Każdy był ok i najbardziej do gustu przypadły mi zapachowo Cień ( kokosowy , więc wiadomo kokos uwielbiam) i Isana śliwkowy ( lubię śliwkowy zapachy w kosmetykach ). A tu już tak kolorowo nie jest z pielegnacją. I nie chodzi że mało czy coś , tylko parę kosmetyków średnio mi podpasowało. Eveline żel pod prysznic moja skóra lubiła i ja też. Był naprawdę dobry i wydajny. A reszta kosmetyków no cóż nie wrócę do nich. Serum z Bielendy czułam na skórze, a tego uczucia nie lubię. Ale sam w sobie nie był zły. Eveline serum było srednie dla mnie. W sumie efektów żadnych nie widziałam na skórze...
Komentarze
Prześlij komentarz